|

|
Szanowny Panie Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej
To dla mnie wielka radość i przywilej - zarazem, powitać Pana Prezydenta - Kraju naszego - nad Wisłą w progach naszej Bazyliki polonijnej im.Św. Jacka.
Witam w imieniu nas wszystkich zebranych w tym miejscu i w tej chwili: duszpasterzy, duchowieństwa polonijnego, rodziców, dzieci i naszej młodzieży, wiernych braci i sióstr zamieszkujących w Chicago od wielu, wielu już lat, ale i tych przybyłych nie tak dawno. Witam w imieniu wszystkich, którzy z jakichkolwiek przyczyn, nie mogli dotrzeć do naszej śwątyni, ale solidaryzują sie poprzez modlitwę i pamięć.
Czekaliśmy na tę wizytę. Przygotowywaliśmy nasze serca poprzez modlitwę i wierzyliśmy, że Pan Prezydent nas nie zawiedzie.
Wizyta Prezydenta Polski na Ziemi Washingtona i zarazem w Wietrznym Mieście to wielkie wyróżnienie dla całej polskiej Emigracji. Jest wyrazem Twojej troski i przywiązania całym sercem do Rodaków pozostających daleko od Ojczyzny, od ukochanej Ziemi i Rodziny.
Nasza wspólnota jak i inne ośrodki duszpasterskie służą Rodakom od samego początku Wielkiej Emigracji. Jest to przywilej ale i wielkie zadanie jakie zostało nam powierzone w testamencie naszych praojców, którzy przybywali pierwsi i osiedlali się na tych gościnnych ziemiach. Wznosili kościoły, budowali szkoły polskie i ośrodki katechetyczne. Dbali o rozwój kultury i pielęgnowali tradycje polskie zakładając organizacje patriotyczne. Wszystko na większą chwałę Boga i swojej Ojczyzny ? Polski, za którą tęsknili i żyli nadzieją, że szybko do niej powrócą.
Obraz emigracji zmieniał się na przestrzeni dziejów naszej historii. Jednakże cele, które przyświecały przybywającym były podobne ? za chlebem, za wolnością. Dzisiejsza - nowa - młoda emigracja, wydaje się, iż kieruje się odmiennymi motywami. Pokolenie wychowane przez papieża Jana Pawła II, nie boi się zmian, nie obawia się coraz to nowych perspektyw, jakie odkrywa przed nimi świat.
Nie mniej jednak potrzeba to sobie powiedzieć jasno, że emigracja ? jest ?złem koniecznym?, które tak wielu z nas wybrało i wybiera dla siebie i swoich rodzin, bo we własnym kraju nie ma miejsca pracy, nie ma dostatecznych środków do poleprzenia bytu materialnego, który by zapewnił godziwe życie. Ile nieszczęść i dramatów. Ile tragedii z przyczyny wieloletniej rozłąki rodzin czy tęsknoty za ojczyźnianym domem?
Mamy świadomość, że jest to proces wieloletnich ideologicznych przemian ale i zaniedbań w polityce rządzących w naszym kraju na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Kto z nas, tułających się z dala od Ojczyzny, od Rodziny nie powróciłby do Niej, aby oddać Jej swoje życie, talenty, zdolności i umiejętności - swoją miłość.
Panie Prezydencie, w liście zapraszającym Cię do nas, napisałem: Twoja wizyta na emigracji to kolejna nadzieja, kolejna szansa dla nas wszystkich, dla których losy naszego Kraju nad Wisłą nie są obojętne. Komu mamy przedstawić nasze troski i zarazem nasze nadzieje jakie wiążemy z Twiom wyborem na najwyższy urząd w naszym Państwie? Wiemy, że żadne nadzieje nie zostaną zrealizowane bez poparcia wyborców, pomocy i wsparcia modlitewnego. Wierzymy, że wybór Prezydenta i Nowy Rządzący gabinet w naszym państwie to dzieło Opatrzności i pomocy jakiej świadczy nam nieustannie z "Domu Ojca" papież Jan Paweł II . To On nas uczył jak kochać naszą Ojczyznę, nasz wspólny Dom.
Przebywając tu na emigracji, chcemy wspierać każde dobre dzieło, które podejmujesz dla dobra naszej Ojczyzny. Chcemy swoją postawą, pielęgnowaniem dziedzictwa naszego Narodu, ubogacać ten kontynent, i ten kraj, a zarazem być dla innych świadkami niezbywalnych wartości, które płyną z nauki Jezusa Chrystusa.
Na koniec przyjmij życzenia płynące z głębi naszych serc. Przyjmij zapewnienie o naszym wsparciu modlitewnym, które jako życzenie chcemy wyrazić słowami Psalmisty:
Obłok i ciemność wokół Niego,
prawo i sparwiedliwość podstawą Jego tronu...
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
I święte ramię Jego. (Ps 97.98)
Szczęść Boże!
Ks. Michał Osuch, CR
Proboszcz Bazyliki św. Jacka
|
Biuletyn
Pobierz Adobe Reader
Jan Paweł II
 |